Ładowanie
52 341 88 80
Sprawdź status zamówienia
Aby sprawdzić status zamówienia wpisz jego numer oraz w przypadku Klienta indywidualnego nazwisko podane w trakcie składania zamówienia lub w przypadku zamówienia na firmę NIP. Sprawdź
Dzisiaj pracujemy w godzinach
od 7 do 22
Polska

Wypowiedź

Trochę bajki opowiadacie

Legnum owner 2011-04-13 Odpowiedz Usuń

Rozpadanie się felg w zimie a już tym bardziej w latach 90-siątych to taka trochę bajka opowiadana z pokolenia na pokolenie. Tak tłumaczyli sobie sprawę ludzie którzy nie mieli pieniążków żeby inwestować w aluminiowe felgi na zimę... ładnych 20 lat temu. Historia "alusów" w ogóle zaczęła się gdzieś pod koniec lat 60-siątych gdzie bodajże Ronal zaczął masową produkcję. Wiadomo że w latach 70-siątych to był top exclusive i kiedy ktoś miał na nie fundusze to miał też na naprawę. Z drugiej strony były tak drogie gdyż były wytaczane z bloków aluminiowych niemal ręcznie przez co były cholernie wytrzymałe - stąd dostawały je np. Ferrari czy topowe modele Alfa Romeo (przykładowo Duetto). Całe zamieszanie powstało oczywiście w latach 80-siątych gdzie alusy zaczęły się masowo rozprzestrzeniać na wszystkie marki, kraje i klasy aut. Zapotrzebowanie było tak duże że trzeba było wymyśleć sposoby szybszej i TAŃSZEJ produkcji co odbiło się na jakości i felgi z dużymi naprężeniami materiału powstałymi w procesie produkcji mogły sporadycznie pękać (to nie była reguła). Rozwój technologii produkcji Bogu dzięki w kilka lat ten problem rozwiązał więc nawet kupując auto 16 letnie na oryginalnych felgach nie trzeba się bać że w zimie się rozlecą. Zastanawiam się jedynie gdzie to kolega po tych dziurach tak jeździ w zimie że te felgi mu się rozsypują. Mojemu autku od wyprodukowania (tj. 13lat) towarzyszą śliczne 15" aluminiowe Enkei (addon od producenta) używane tylko w zimie (na lato producent zadbał o równie ładne 16") i na prawdę auto ma dość sportową charakterystykę (bo ktoś powie ze na sztywnym zawieszeniu jest inaczej) oraz nie jedną dziurę widziało a jednak na prawdę czasem po sezonie nie ma nawet co wyważać. Nigdy jeszcze mi się też felga nie przykleiła do śniegu/lodu a już na pewno nie tak żeby lakier odpadał, a auto w garażu rzadko przebywa - chyba znów jakaś bajka. Dam głowę że kiedy kupowałem to auto lakier był na nich oryginalny, gdzie niegdzie lekko odbarwiony tam gdzie były przytarte ale no nic z nich nie odpadało ani się nie rozsypywało. Po solidnym piaskowaniu i wielowarstwowym odmalowaniu do teraz nie ma tam co poprawiać (4 lata/3 sezony). Więc wybaczcie obrońcy stalówek ale mieszacie ludziom w głowach. Spokojnie polecam aluminiowe felgi do auta na zimę i nawet nie takie prosto ze sklepu a co do mitów to przypomnę takie powiedzonko: takie masz jak o nie dbasz. Pozdrawiam wszystkich

stalówki - Legnum owner 2011-04-13
Trochę bajki opowiadacie - Legnum owner 2011-04-13
© Copyright 1999 - 2012 Felgi.pl